Poniedziałek, 11 grudnia 2017. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Nielegalnie hodował psy. Odebrane, wykradł ze schroniska

2014-08-20 11:58:05 (ost. akt: 2014-08-20 12:05:02)

Autor zdjęcia: GO

Sześć psów wykradł ze schroniska w Tomarynach mężczyzna podejrzewany o to, że prowadził nielegalną hodowlę. I chociaż wszystko nagrało się na kamerach, policja i prokuratura jeszcze zwierząt nie odnalazły.

Dziewięć psów Stefana Ł. trafiło do schroniska dla zwierząt w Tomarynach (gm. Gietrzwałd) w strasznym stanie. Dwóch nie udało się uratować: skonały po bezskutecznej walce lekarzy weterynarii o ich życie. Obrońcy zwierząt przypuszczali, że mężczyzna prowadził nielegalną hodowlę. Rozmnażał psy, a później je sprzedawał. To nielegalne, sprawa trafiła więc do prokuratury. Było to w styczniu. Ostatnio Stefan Ł. zaczął odwiedzać schronisko.

— Wykradał psy po kolei. Zabrał ich sześć — mówi nam wolontariusz związany z Tomarynami. — Wszystko nagrało się na kamerach monitoringu. Stefan Ł. włamywał się na teren schroniska. Na zdjęciach widać, jak ciągnie psy na sznurkach i przerzuca je później przez płot. Psy nie chciały z nim iść.

Co się stało ze zwierzakami? Nie wiadomo. Wolontariusze kilka razy pojechali do miejscowości pod Dywitami, w której mieszka opiekun psów. Nie zastali go. Nie słyszeli także żadnych odgłosów zwierząt.

Sprawą nielegalnej hodowli już na początku roku zajęła się policja i prokuratura. — Nikt w tej sprawie nie ma żadnych zarzutów. Ciągle gromadzimy materiał dowodowy i będziemy go oceniali. Teraz chcemy połączyć to postępowanie ze sprawą włamań do schroniska i wykradania psów — mówi Adam Jaroczyński, wiceszef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ w Olsztynie.

Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, dodaje, że wykradania psów nie można uznać za kradzież, bo psy należały do Stefana Ł. — Były tylko zabezpieczone w schronisku na czas wyjaśnienia sprawy. A sprawa o znęcanie się nad zwierzętami i nielegalną hodowlę nie jest jeszcze zamknięta — mówi Wasyńczuk.

Stefan Ł. unika policjantów. Do tej pory nie udało się go przesłuchać. Jak mówi rzecznik policji, nie odbiera telefonów, nie odbiera pism, a także nie odpowiada na nie. Policjanci nie wiedzą też nic o losie sześciu wykradzionych w ostatnim czasie psów.

Ze Stefanem Ł. nie udało nam się skontaktować we wtorek (19 sierpnia). Miał wyłączony telefon.

mk
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (19) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. @ #1496547 | 79.162.*.* 30 wrz 2014 12:56

    Gratulacje dla stróżów prawa i prokuratury.Pewnie jeszcze próbują opanować trudną sztukę czytania i pisania, a pismo obrazkowe do nich nie przemawia. Chcesz liczyć ? Licz na siebie !

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. gdyn #1466651 | 95.41.*.* 21 sie 2014 23:37

    *rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie, dodaje, że wykradania psów nie można uznać za kradzież, bo psy należały do Stefana Ł.* Coś to prawo w Polsce i Policja - dupowate za przeproszeniem. On nie kradnie, tylko odbiera swoje, ale pism nie odbiera, jest nieosiągalny, robi co chce, śmieje sie z polskiej Policji i prawa i jeszcze media o tym piszą, czyli cała teraz Polska z tego się śmieje (ja jestem z Gdyni). Weźcie się w końcu za tego cwaniaka - a nie, że sprawa jest niezamknięta... Jak mamy szanować prawo i Policję, jak takie numery facet wam robi?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ja #1466019 | 80.52.*.* 21 sie 2014 11:56

    to sa chyba jakies kpiny? ! a ile razy ktokolwiek jezdzil do niego raz czy moze dwa? i stwierdzil, ze nie ma i ani sladu, a sasiadow czy kogokolwiek nie mozna podpytac???!!!! na pewno ktos cos wie, mogl schowac gdzies w opuszconym miejscy dzilace, lesie gdziekolwiek i dalej pastwic sie nad nimi, . DO ROBOTY SIE WEZCIE A NIE !!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Sprinter #1465820 | 83.28.*.* 21 sie 2014 07:50

    wykradania psów nie można uznać za kradzież, bo psy należały do Stefana Ł. — Były tylko zabezpieczone w schronisku na czas wyjaśnienia sprawy...czyli jak spowoduję wypadek i mój samochód zostanie zabezpieczony na parkingu policyjnym, to mogę go w nocy pidwędzić, bo nie jest to kradzież? To czy przynajmniej ten stęskniony miłośnik psów dostanie zarzut matactwa lub utrudniania śledztwa? Jeżeli tak- to winien iść do aresztu tymczasowego.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. xax #1465766 | 81.190.*.* 21 sie 2014 00:01

      gdybym ja tak nieudolnie pracował od stycznia, to już w lutym szukałbym pracy, a co się dzieje budżetówach? hulaj dusza piekła niema, wszystko za free, a na polityków narzekają...

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (19)

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages